O autorze
Jestem fizykiem. Od 8 lat służę na stanowisku dyrektora Centrum Fizyki Teoretycznej Polskiej Akademii Nauk. Trafiłem tutaj prawdopodobnie dlatego, bo fascynują mnie możliwości, jakie stwarza Internet w nauce i w edukacji. Postaram się Państwu opowiedzieć o tym jak budujemy teleskopy-roboty i o tym jak uprawianie nauki w Polsce wygląda naprawdę, w odróżnieniu od perspektywy urzędników Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Mogę się założyć, że będą Państwo "boki zrywać" choć niewykluczone, że niektórzy z Państwa skończą śmiejąc się przez łzy. Będzie też o warunkach prowadzenia badań naukowych w Polsce i o pajęczynie półprawd, którą polską naukę otoczyło Ministerstwo. Sporo będzie o moim hobby czyli o tym, jak technologie cyfrowe zmieniają edukację. Będzie też o Akademii Khana, z którą jestem związany jako adwokat języka polskiego ale także o uczeniu się przez doświadczanie i w ogóle o najnowszych kierunkach w których rozwija się pedagogika nowoczesnej szkoły. Jak zwykle w tych fragmentach w których będzie mowa o polskiej rzeczywistości i o roli odgrywanej tym razem przez MEN, będzie miejsce na śmiech przez łzy. A na pewno nie zabraknie e-podręczników i nie zabraknie SuperBelfrów.

Długie ucho Ziemi

Wiedzą Państwo, co to jest? Tak, to, te ledwie widoczne białe kreski? To sygnał radiowy, odebrany przez polskich radioamatorów, pochodzący z sondy ARTSAT 2 / DESPATCH znajdującej się w odległości 1 500 000 km (miliona pięciuset tysięcy kilometrów). Sonda została wyniesiona w kosmos 3.12.2014 wraz z misją Hayabusa 2 i porusza się po orbicie eliptycznej w płaszczyźnie zbliżonej do równika oddalając się od Ziemi z prędkością ponad 17500 km/h.



To nie wszystko, 9 grudnia 2014 roku, o godzinie 22:50:23 czasu polskiego zespół odebrał sygnały z ARTSAT 2 / DESPATCH znajdującej się w odległości
2.715.228 km. Według stanu na dzień dzisiejszy (14.12.2014) jest rekordowa odległość na jaką ktokolwiek na Ziemi odbierał sygnał radiowy z tej sondy kosmicznej.

Oprócz tego, ten sam zespół odebrał sygnałł z sondy Shin-En2 z odległości 1.893.762 km.

Te ostatnie sygnały z ARTSAT 2 / DESPATCH były bardzo słabe, choć wyraźnie rysowały się na waterfallu programu monitorującego. Chcąc uniknąć błędnej interpretacji zespół zwrócił się z prośbą o potwierdzenie bezpośrednio do twórców projektu Tama Art University i The University of Tokyo. Przekazane dane zostały przeanalizowane, porównane ze wzorcem i w efekcie pomyślnie zweryfikowane - w odpowiedzi nadeszło potwierdzenie wraz z podziękowaniami.

Ten niebagatelny wynik został osiągnięty dzięki uprzejmości instytutu PIAP [www.piap.pl] który umożliwił dostęp do anteny parabolicznej 4.5m, zaangażowaniu pracowników PIAP, wsparciu kolegów radioamatorów i oczywiście wyrozumiałości rodzin.

W projekcie monitorowania sygnałów radiowych z sond kosmicznych ARTSAT 2: DESPATCH oraz Shin-En2 prócz anteny parabolicznej wykorzystany został radioamatorski sprzęt radiowy (konstrukcje kupne i własne), specjalnie zbudowany na tą okazję oświetlacz zamocowany w ognisku anteny, dedykowane oprogramowanie. Przygotowania do zestawienia naziemnej stacji nasłuchowej zajęły prawie dwa tygodnie, włączając w to godziny spędzone na dachu przy ujemnej temperaturze.

Tak wygląda innowacyjność w praktyce.

Operatorami stacji nasłuchowej przez wszystkie dni byli: Piotr SP5MG, Piotr SP5ULN, Łukasz SQ5RWU oraz Michał SQ5KTM, wsparcie techniczne: SQ7GMO, SQ5DRC, kilkuosobowy zespół Instytutu PIAP, goście zaproszeni na stację: SP5XMU, SQ5NWI, SQ5AAG, i kilka osób "cywilnych".

Tekst powstał z inspiracji i przy wydatnej pomocy Michała Zawady, SQ5KTM.
Trwa ładowanie komentarzy...