O autorze
Jestem fizykiem. Od 8 lat służę na stanowisku dyrektora Centrum Fizyki Teoretycznej Polskiej Akademii Nauk. Trafiłem tutaj prawdopodobnie dlatego, bo fascynują mnie możliwości, jakie stwarza Internet w nauce i w edukacji. Postaram się Państwu opowiedzieć o tym jak budujemy teleskopy-roboty i o tym jak uprawianie nauki w Polsce wygląda naprawdę, w odróżnieniu od perspektywy urzędników Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Mogę się założyć, że będą Państwo "boki zrywać" choć niewykluczone, że niektórzy z Państwa skończą śmiejąc się przez łzy. Będzie też o warunkach prowadzenia badań naukowych w Polsce i o pajęczynie półprawd, którą polską naukę otoczyło Ministerstwo. Sporo będzie o moim hobby czyli o tym, jak technologie cyfrowe zmieniają edukację. Będzie też o Akademii Khana, z którą jestem związany jako adwokat języka polskiego ale także o uczeniu się przez doświadczanie i w ogóle o najnowszych kierunkach w których rozwija się pedagogika nowoczesnej szkoły. Jak zwykle w tych fragmentach w których będzie mowa o polskiej rzeczywistości i o roli odgrywanej tym razem przez MEN, będzie miejsce na śmiech przez łzy. A na pewno nie zabraknie e-podręczników i nie zabraknie SuperBelfrów.

Dlaczego nic z tego nie będzie...?

Narażę się Pani Redaktor, oj narażę, Ale może zrozumiecie w końcu Państwo że nie uczonych analiz i parametrycznych wskaźników nam trzeba, tylko zwyczajnej zmiany mentalności, w tym szacunku dla tych, którzy próbują. Zresztą, ciekaw jestem Państwa opinii.

Napisała do mnie znajoma nauczycielka w sprawie swojej córki, cytuję:

Moje dziecko miewa różne szalone pomysły jeśli chodzi o swoją przyszłość. Była już piosenkarką, malarką, aktorką, fizykiem jądrowym, podróżnikiem a ostatnio pomyślała, że może jednak prawnikiem. Postanowiła więc spróbować swoich sił w konkursie z historii, no i ok, może faktycznie nie jest to jej mocna strona, no ale niech dziecko szuka swego miejsca. Jest grzecznym dzieckiem, trzyma język na wodzy ale po dzisiejszym komentarzu pana pod testem próbnym powiedziała kilka niecenzuralnych słów, których nie mogę tu zacytować. Taka oto motywacja:

Trwa ładowanie komentarzy...