Dlaczego nic z tego nie będzie...?

Narażę się Pani Redaktor, oj narażę, Ale może zrozumiecie w końcu Państwo że nie uczonych analiz i parametrycznych wskaźników nam trzeba, tylko zwyczajnej zmiany mentalności, w tym szacunku dla tych, którzy próbują. Zresztą, ciekaw jestem Państwa opinii.

Napisała do mnie znajoma nauczycielka w sprawie swojej córki, cytuję:

Moje dziecko miewa różne szalone pomysły jeśli chodzi o swoją przyszłość. Była już piosenkarką, malarką, aktorką, fizykiem jądrowym, podróżnikiem a ostatnio pomyślała, że może jednak prawnikiem. Postanowiła więc spróbować swoich sił w konkursie z historii, no i ok, może faktycznie nie jest to jej mocna strona, no ale niech dziecko szuka swego miejsca. Jest grzecznym dzieckiem, trzyma język na wodzy ale po dzisiejszym komentarzu pana pod testem próbnym powiedziała kilka niecenzuralnych słów, których nie mogę tu zacytować. Taka oto motywacja:

Trwa ładowanie komentarzy...